AKTUALNOŚCI

Halloween – zabawa zabawą, ale gdzie są granice?

Wczorajszy wieczór halloweenowy dla wielu dzieci był okazją do wspólnej zabawy, przebierania się i zbierania słodyczy. Niestety, nie dla wszystkich mieszkańców Osieka zakończył się równie przyjemnie.

Otrzymałem wiadomość od mieszkanki ul. Polnej, której dom został obrzucony jajkami. Ucierpiały ściany i drzwi wejściowe. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez monitoring.

Sam również miałem okazję przekonać się, jak wyglądają halloweenowe „psikusy”. Pod naszą nieobecność na ogrodzeniu zawisł papier toaletowy, oczywiście potraktowałem to z przymrużeniem oka i uśmiechem. Co ciekawe, nie zrobiły tego dzieci, lecz dorośli ojcowie, którzy swoim zachowaniem dawali przykład najmłodszym. Trudno więc później wymagać od dzieci rozsądku, jeśli sami dorośli nie potrafią odróżnić żartu od przekraczania cudzych granic.

**Drodzy Rodzice!**

Porozmawiajcie ze swoimi dziećmi o tym, jak wyglądała ich wczorajsza zabawa. Czy rzeczywiście ograniczała się do zbierania słodyczy? Czy przypadkiem ktoś nie uznał, że skoro nie otrzymał cukierka, ma prawo obrzucić czyjś dom jajkami albo zrobić innego psikusa?

Halloween nie daje nikomu prawa do niszczenia, brudzenia czyjejś własności ani uprzykrzania życia innym.

Nie każdy obchodzi Halloween. Nie każdy ma ochotę uczestniczyć w tej zabawie, a niektórzy są po prostu nieobecni, inni nie chcą otwierać drzwi. I mają do tego pełne prawo! Brak słodyczy czy nieotwarcie drzwi nie jest zaproszeniem do zrobienia psikusa.

Nie chodzi o to, żeby odbierać dzieciom radość z zabawy. Wręcz przeciwnie! Chodzi o to, żeby nauczyć je szacunku do innych ludzi i ich własności.

Być może dzieci, które obrzuciły dom przy ul. Polnej, same dojdą do wniosku, że przesadziły. Zwykłe **przeprosiny i pomoc w usunięciu zabrudzeń** byłyby znacznie lepszym zakończeniem tej historii niż konieczność wyciągania dalszych konsekwencji.

💡 Mam też propozycję na przyszły rok!

Może przed kolejnym Halloween stworzymy na naszej grupie listę domów, których mieszkańcy chętnie przyjmą dzieci i przygotują dla nich słodycze? Dzięki temu dzieci będą wiedziały, gdzie są mile widziane, a pozostali mieszkańcy będą mogli spokojnie spędzić wieczór, bez obaw o niechciane „niespodzianki”.

To przecież naprawdę proste: kto chce, ten się bawi. Kto nie chce, tego zostawiamy w spokoju.

🎃 Drogie Dzieci! Pamiętajcie, że dobry żart to taki, z którego śmieją się obie strony. Jeśli ktoś po Waszej zabawie musi szorować ściany, czyścić drzwi albo sprzątać ogrodzenie, to nie jest już zabawny psikus.

A dorosłych proszę o jedno: dawajmy dzieciom taki przykład, jakiego sami od nich oczekujemy.

Jestem ciekaw Waszej opinii. Czy podobne sytuacje miały miejsce również w innych częściach Osieka? I co sądzicie o pomyśle przygotowania listy domów uczestniczących w Halloween w przyszłym roku?

Psikus czy wandalizm?
← Aktualności